Archiwum
Pamiętnik Literacki 2 / 2026
Pamiętnik Literacki 2 / 2026
Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury.
Celem artykułu jest zarówno reinterpretacja tez badawczych z lat pięćdziesiątych XX wieku, odnoszących się do wpływu staroczeskich „Frantowych praw” na staropolskich autorów, jak i zaprezentowanie, na podstawie analizy ocalałych literackich przekazów staropolskich, w jakim stopniu „Frantowe prawa” stanowiły inspirację dla pisarzy rodzimych. Autorka, mając na uwadze fakt, że dawni twórcy literatury popularnej preferowali formę literackiej parodii, dowodzi, iż nawiązywali oni do „Frantowych praw” na różne sposoby, co uzależnione było od uwarunkowań kulturowych i oczekiwań polskiego czytelnika. Nie tylko wiernie odtwarzano treść i sens czeskiego zabytku (przekład polski), ale też rozwijano i swobodnie adaptowano wątki i motywy pierwowzoru, jednakże podstawę dla parodii stanowiły głównie polskie gatunki użytkowe i literackie, a związki z czeskim zabytkiem ograniczały się do zapożyczeń motywów i wątków. Jedynym tekstem, który można uznać za parodię Frantowych praw, jest anonimowy” List wolny i przywilej frantowskiego cechu”.
Artykuł dotyczy relacji między renesansową tragedią, „Odprawą posłów greckich” Jana Kochanowskiego, a hellenistycznym poematem „Aleksandra” autorstwa Lykofrona z Chalkis. Do argumentów za takimi relacjami, które przedstawił w 1884 roku Józef Kallenbach, autorzy niniejszej pracy dodają kolejne, związane ze stosowanymi przez polskiego poetę terminami oraz z formą obu tekstów. Wyjaśniają też filologiczną zagadkę dotyczącą powodów, dla których statek Parysa uwożący Helenę został nazwany w polskiej tragedii „łodzią bukową”.
W artykule analizuję znaczenia motta: „Tales sunt hominum mentes, quali pater ipse / Iuppiter auctiferas lustravit lumine terras”, będącego fragmentem rozważań Odyseusza z księgi XVIII Odysei (w. 136–137), przytoczonym przez Jana Kochanowskiego z traktatu Cycerona „O przeznaczeniu” w jego przekładzie łacińskim, dla struktury światopoglądowej i retorycznej „Trenów”. Dzięki wielokrotnym nawiązaniom do motta w tym poetyckim cyklu ulega reinterpretacji Cycerońska tradycja konsolacyjna, a szerzej wartości humanizmu renesansowego i tradycje antropologii stoickiej. Zagadnienia te odsyłają do roli snu „prawdziwego”, „wróżebnego” – jego sensu w „Trenie XIX albo Śnie”. Doświadczenie przez Jana „prawdziwego” snu odzwierciedla schemat wierzeń akceptowany przez Kochanowskiego i jego współczesnych. „Tren XIX” rozstrzyga wątki myślowe: powracając do obrazów czy zwrotów z wcześniejszych trenów, odnawia je w innej postaci i w ten sposób przynosi odpowiedzi na pytania postawione uprzednio w cyklu. W wymiarze metapoetyckim autor wykazuje, że samozwrotność Trenów polega na zapowiedzeniu ich w visio Matki w „Trenie XIX” – powstają one jako realizacja przez Kochanowskiego polecenia Matki: „Teraz, Mistrzu, sam sie lécz”. Cykl w istocie „rozpoczyna” „Tren XIX”. Za jego sprawą ujawnia się mechanizm rekapitulacji prowadzący do radykalnej zmiany postawy podmiotu wobec Boga i śmierci córki Urszuli.
Już w XIX w. zwracano uwagę, że precyzyjny opis poprowdzonej przez Krzysztofa Radziwiłła „Pioruna” w 1581 r. dywersyjnej wyprawy wojsk w głąb Księstwa Moskiewskiego, jaki Jan Kochanowski dał w „Jeździe do Moskwy” (1583), zarówno jeśli chodzi o faktografię operacji militarnych, jak i szczegółowa deskrypcja marszruty oddziałów, dowodzi, iż autor musiał czerpać informacje z diariusza uczestnika tej eskapady. W artykule wykazano, że źródłową podstawą poety był manuskrypt dzieła Andrzeja Rymszy „Deketeros akroama, to jest Dziesięćroczna powieść wojennych spraw Krysztofa Radziwiłła”. Tekst ów wydano, co prawda, dopiero w 1585 r., ale jego spisywanie zostało ukończone 10 IV 1583. Manuskryptem dzieła musiał dysponować Krzysztof Radziwiłł, który zamówił Jezdę u Kochanowskiego, i to on użyczył go poecie. Zależność ta pozwala doprecyzować czas tworzenia czarnoleskiego poematu: według informacji na karcie tytułowej powstał on w 1583 r., obecnie wiadomo zaś, że komponowany był między końcem kwietnia a listopadem, by typograf Jan Januszowski zdążył opublikować druk w Krakowie jeszcze przed końcem roku.
W swoim wykładzie Anthony Grafton przedstawia sposób pracy wczesnonowożytnych korektorów, których obowiązkiem było sczytywanie i poprawianie tekstów w oficynach wydawniczych przed publikacją. Odwołując się do licznych źródeł z epoki, badacz dowodzi, że ingerencje korektorów w tekst były często daleko idące, poczuwali się oni bowiem do odpowiedzialności za odbiór społeczny dzieła i publiczny wizerunek autorów. Jednocześnie większość korektorów nie była szczególnie poważana ani przez zatrudniających ich właścicieli warsztatów drukarskich, ani przez czytelników, ani też przez uczonych, których traktaty poprawiali. Skutkowało to niskimi zarobkami i powszechnym niezadowoleniem z własnego losu, choć zawód korektora wymagał odpowiednich predyspozycji językowych i erudycyjnej wiedzy humanistycznej. Grafton udowadnia równocześnie, że geneza profesji wiąże się z obiegiem łacińskich manuskryptów i sięga okresu późnego średniowiecza we Włoszech, gdzie wykształcił się etos korektorów oraz podstawowe metody ich pracy, a także pojawiło się przekonanie, że są współautorami publikowanych tekstów i to od ich zaangażowania zależy ostateczny kształt dzieła.
W drugiej części zbioru Alcibiade Lucariniego „Imprese dell’offitioso accademico Intronato” (Siena 1629) znajdujemy polskie motto: „Żegluje w dobri miśle”, dość niezdarne tłumaczenie włoskiego zdania „Guazza alegramente”. Jest to najprawdopodobniej jedyny znany przykład polskiej dewizy pojawiającej się w zachodnioeuropejskich kolekcjach tego rodzaju. Towarzyszy jej wizerunek zagadkowego wodnego ptaka zwanego „laco” (łac. lagus), o którym informację zaczerpnął Lucarini z popularnej encyklopedii medycznej „Hortus sanitatis”. Mógł jednak przy okazji sięgnąć również do wydanego w Rzymie w roku 1555 dzieła Olausa Magnusa, opisującego etnograficzne i przyrodnicze osobliwości krajów północnej Europy i dlatego właśnie dla zachowania lokalnego kolorytu zdecydował się opatrzyć drzeworyt polską inskrypcją.
Wśród odwołań do twórczości Ignacego Krasickiego w XX-wiecznej literaturze polskiej zdecydowanie najczęstsze są nawiązania do bajek. Dla owych naśladownictw charakterystyczne jest odejście od uniwersalizmu i paraboliczności wzorca na rzecz aktualizacji połączonej ze wzmocnieniem ostrza satyrycznego. Zarazem analizowane utwory prezentują szeroki wachlarz gier z tradycją: od klasycznego pastiszu po konstrukcje przypominające współczesne praktyki samplowania. Odwołanie do bajek Krasickiego służy różnym celom: od popisu literackiego kunsztu imitacji, przez polityczną satyrę, po niewybredny żart. We wszystkich wypadkach jednak znajomość punktu odniesienia jest nieodzowna, a przynajmniej pożądana. Niezależnie od tego, czy mamy do czynienia z klasyczną literacką emulacją, czy raczej z żonglowaniem cytatami i intertekstualnymi aluzjami – warunkiem koniecznym ich powstania było istnienie bajek księcia biskupa warmińskiego.
Artykuł przedstawia założenie, że popularny romans historyczny okresu regencji stanowi podgatunek powieści historycznej i zarazem kontynuację tradycji XIX-wiecznej literatury kobiecej. Celem pracy było ukazanie najważniejszych źródeł romansu okresu regencji, takich jak powieść historyczna (do której przynależy romans) czy ahistoryczna twórczość Jane Austen, uznawana za wzorzec formy narracyjnej dominującej w romansie i model portretu relacji damsko-męskich. Ponadto w publikacji przybliżono koncepcję zapomnianego dziś gatunku powieści „srebrnego widelca” („silver fork novel”), również wpływającej na współczesny romans historyczny. Ustalenia artykułu pozwalają wpisać romans historyczny w bogatą tradycję literatury kobiecej, którą często odrzucano lub dezawuowano.
Artykuł poświęcony jest polskiemu przekładowi jednego z arcydzieł liryki hiszpańskiej Złotego Wieku, a konkretnie przekładowi anonimowego sonetu o incipicie „No me mueve, mi Señor, para quererte” / „No me mueve, mi Dios, para quererte”, często błędnie przypisywanego m.in. św. Franciszkowi Ksaweremu. Autorem przekładu jest jezuita Tomasz Elżanowski. Tekst opublikowany został w zbiorze modlitw i medytacji „Akty i afekty cnót: setnik pierwszy o miłości” (1646), który jest tłumaczeniem tomu „Degli atti ed affetti delle virtù: centuria prima dell’amore” (1644) Giovanniego Rho. Translacja Elżanowskiego opiera się na zamieszczonej przez Rho wersji włoskiej sporządzonej przez Francesca Sforzę Pallavicina, abstrahuje jednak od kunsztownej struktury formalnej sonetu, który zyskuje tu postać 14-wersowego, parzyście rymowanego utworu pisanego 11-zgłoskowcem. Tekst ten mimo wszystko zasługuje na uwagę jako najwcześniej datowane i ogłoszone drukiem polskie tłumaczenie poezji kastylijskiej. Wzbogaca on rozumienie adaptacji sonetu we wczesnonowożytnej literaturze polskiej i podkreśla wartość jezuickich tłumaczeń w historii kultury.
W artykule omówiono epigramaty Samuela Twardowskiego ułożone w ostatnim okresie życia poety. Autobiograficzny nagrobek znany był dotychczas, lecz autor pracy zaproponował drobne modyfikacje w jego transkrypcji, opatrując też sam tekst nowymi uwagami interpretacyjnymi. Ponadto po raz pierwszy podał do druku cztery inne (zachowane w rękopisach) epigramaty Twardowskiego: trzy o treści dewocyjnej i jeden autobiograficzny.
Celem artykułu jest zaprezentowanie walorów artystycznych wybranych rękopiśmiennych modlitewników z XVII w., przechowywanych w Archiwum Norbertanek Zwierzynieckich w Krakowie. Rękopisy te wykonane zostały wyjątkowo starannie, z dużą dbałością o czytelność tekstu oraz jakość motywów zdobniczych. Uwaga ich autorek koncentrowała się nie tylko na estetyce tekstu rękopiśmiennego, lecz także na ilustracjach i dekoracyjności. Wyeksponowany zostaje artyzm manuskryptów widoczny na zdobionych kartach tytułowych, w kaligraficznym rodzaju pisma ręcznego i innych detalach, jakimi inkrustowane były rękopisy. Rozważania naświetlają, że pismo w manuskrypcie to narzędzie porządkowania słów i idei oraz sposób wpływania na odbiorców, miniatury zaś, inicjały czy ryciny stanowią ozdobę tekstu i uzupełniają go.
W zasobach Archiwum Prowincji Polski Południowej Towarzystwa Jezusowego w Krakowie zachował się liczący 166 stronic i 6264 wersów rękopis „Poemat o powstaniu Kościuszki, zakończony »Kantem żałobnym Ojczyzny straconej ku niewdzięcznemu Królowi zdrajcy«”. Nie był on dotąd przedmiotem historycznoliterackiej refleksji, pomimo że należy do grupy utworów reprezentatywnych dla poezji okolicznościowej lat 1793–1806. Stanowi swoisty sumariusz motywów i tematów, form literackich i stylistycznych oraz tonacji emocjonalnych, które pojawiają się w poematach i wierszach około- i porozbiorowych. Anonimowy autor tworzył owo dzieło na bieżąco, wraz z rozwojem kampanii insurekcyjnej i związanych z nią wydarzeń międzynarodowych. Jest to zatem wyjątkowe źródło wiedzy o tym, czym od stycznia do późnej jesieni 1794 roku zaprzątali swoje myśli Polacy.
Artykuł podejmuje analizę kilku kluczowych zagadnień rozpoznawczych: kwestii autorstwa utworu, jego dystynkcji gatunkowych, zaplecza ideowego, kontekstu historyczno-kulturowego.
Artykuł dotyczy utworów Elżbiety Drużbackiej zapisanych na kartach dwóch rękopisów, które obecnie przechowywane są w Bibliotece Jagiellońskiej w Krakowie i Bibliotece Narodowej w Warszawie. Oba te manuskrypty pierwotnie stanowiły jedną całość, a był nią dotąd uchodzący za zaginiony po drugiej wojnie światowej kopiariusz Antoniego Langego, stanowiący odpis zniszczonego kodeksu o sygn. 829 z Biblioteki Ordynacji Krasińskich. Na kartach kopiariusza zapisano 51 tekstów Drużbackiej, z czego 26 dotychczas było nieznanych lub kojarzonych jedynie z tytułu. Odkrycie to znacząco poszerza kanon twórczości XVIII-wiecznej poetki i dostarcza nowych informacji na jej temat. Ponadto w artykule omówiona została rola Langego jako krytyka i wydawcy Drużbackiej.
Niniejszy artykuł ma na celu zaprezentowanie fragmentu rękopisu Jana Stanisława Jabłonowskiego, znajdującego się w zbiorze „Jana Jabłonowskiego Wojewody Ruskiego różne zabawy” (rkps 1147 IV). Kompozycja utworu oraz treść sugerują, że niepublikowane dzieło wojewody ruskiego bliskie było konwencji mesjadowej, koncentrującej się na ukazaniu poszczególnych miejsc biblijnych, ze szczególnym uwzględnieniem męki i śmierci Jezusa Chrystusa.
Artykuł poświęcony jest działalności poetyckiej Wincentego Koźmiana (1770–1851), brata Kajetana Koźmiana, dotychczas marginalizowanej w badaniach historycznoliterackich. Opierając się na czterech niepublikowanych listach z 1826 roku, zachowanych w zbiorach Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej im. Hieronima Łopacińskiego w Lublinie, autor dokonuje analizy formalnej, tematycznej i stylistycznej utworów epistolograficznych o charakterze poetyckim. Wskazuje na ich zakorzenienie w klasycystycznej tradycji literackiej, występowanie w nich motywów rustykalnych, satyrycznych i panegirycznych oraz na rolę, jaką pełniły w podtrzymywaniu więzi rodzinnych i środowiskowych. Edycja źródłowa zamieszczona w aneksie przedstawia Wincentego jako reprezentanta kultury literackiej ziemiaństwa Królestwa Polskiego.
Recenzja przedstawia monografię Magdaleny Komorowskiej” Piotrkowczykowie. Z dziejów drukarstwa krakowskiego przełomu XVI i XVII wieku” (2023) o historii książki, poświęconą dziejom krakowskiej oficyny Piotrkowczyków. W pracy zastosowano nowatorską metodę analizy produkcji wydawniczej, uwzględniającą liczbę i format arkuszy. Najważniejszym walorem opracowania jest potraktowanie omawianego problemu jako argumentu w dyskusji o roli katolickiej książki religijnej w rozwoju drukarstwa, prowadzące do rewizji opinii utrwalonych w stanie badań.
Monografia Izabeli Wiencek-Sielskiej „Przekreśl, wytnij, zaszyj. Siedemnastowieczny cenzor ‒ studium przypadku” (2024) to obszerne i erudycyjne studium poświęcone unikatowemu zespołowi dawnych druków z biblioteki jezuickiego kolegium w Łomży oraz działalności ich opiekuna i cenzora, Andrzeja Obrembskiego. Autorka, analizując ślady lektury i ingerencje cenzorskie w setkach woluminów, rekonstruuje jego warsztat oraz odsłania mechanizmy funkcjonowania kultury książki i kontroli obiegu idei w epoce potrydenckiej. Praca łączy perspektywę mikrohistoryczną z szerokim tłem historyczno-kulturowym, przynosząc liczne ustalenia dotyczące czytelnictwa, cenzury i życia intelektualnego XVII wieku. Zarazem stanowi metodologiczny przewodnik po badaniach nad dawnymi książkami i ich użytkownikami.
Recenzja dotyczy pracy Radosława Grześkowiaka (“A Guide to the Heavens. The Literary Reception of Herman Hugo’s »Pia desideria« in the Polish–Lithuanian Commonwealth,” 2023), poświęconej polskim tłumaczeniom i adaptacjom (w rękopisach, drukach, dekoracjach) fragmentów książki niderlandzkiego jezuity Hermana Hugona Pia desideria (1624). Wskazano m.in. ustalenia autora poszerzające wiedzę o literaturze emblematycznej w I Rzeczypospolitej oraz założenia metodologiczne istotne dla emblem studies.
Historycy literatury zajmujący się ogromnym dorobkiem Wacława Potockiego dotąd raczej pomijali „Odjemek od »Herbów szlacheckich«”, postrzegając go tylko jako swoisty dodatek (nomen omen) do opublikowanego w 1696 r. wierszowanego Pocztu herbów. Podobnie po macoszemu traktowali Odjemek wydawcy – przygotowując wybór utworów barokowego pisarza, albo zupełnie nie uwzględniali tego zbioru, albo przywoływali tylko nieliczne teksty zeń, a jedyna dotychczas edycja (1997) zawierała liczne usterki. Wszystkie te mankamenty naprawia świetna monografia autorstwa Dariusza Piotrowiaka (2023). Bardzo rzetelne uwagi zawarte w erudycyjnym wstępie i Komentarzu edytorskim poprzedzają niemal bezbłędnie podany komplet tekstów wchodzących w skład zbioru i opatrzonych rzetelnymi przypisami. Dzięki temu zapoznane dzieło Potockiego zostało przywrócone czytelnikom.
Najnowszy zbiór studiów i szkiców autorstwa Teresy Kostkiewiczowej „Wokół oświecenia. Studia i szkice” (2024) ma charakter syntetyzujący – porządkuje podstawowe pytania o polskie i europejskie Oświecenie oraz o trwałość jego dziedzictwa. Problemową kompozycję zbioru organizują rozważania skoncentrowane wokół tak kluczowych kategorii jak zmiana, uniwersalizm, klasycyzm, sentymentalizm. Szczególną wagę uzyskuje w toku wywodu propozycja ujmowania klasycyzmu i sentymentalizmu jako projektów antropologiczno-kulturowych o „długim trwaniu”, co pozwala powiązać historię literatury XVIII wieku z pytaniami o naturę człowieka, wspólnotę, tradycję i nowoczesność. Recenzowany tom stanowi istotny głos zarówno w badaniach nad Oświeceniem, jak i w namyśle nad rolą humanisty we współczesnym świecie.