Archiwum
Pamiętnik Literacki 4 / 2025
Pamiętnik Literacki 4 / 2025
Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury.
Przedmiotem studium są przypisy do trzech następujących po sobie wydań pierwszego francuskiego tłumaczenia „Pana Tadeusza” widziane jako materiał pozwalający zrekonstruować relację między tłumaczem, Krystynem Ostrowskim, a poetą. Treści przypisów, uzupełniane o elementy kolejnych przedmów do publikowanych przez Ostrowskiego przekładów dzieł Adama Mickiewicza, pokazują tę relację jako drogę od podziwu i fascynacji twórczością poety do rozczarowania i frustracji jego emigracyjną działalnością, wzmocnionych życiowymi doświadczeniami tłumacza-patrioty, poczuciem zawodu i krzywdy, przekonaniami politycznymi. Analiza potwierdza tezę, że przypisy tłumacza są miejscem ujawniania się jego subiektywizmu i podmiotowości. W tym przypadku autor przekładu nie okazuje się sprzymierzeńcem autora oryginału i jego dzieła.
Artykuł omawia twórczość Józefa Łobodowskiego oraz jej ukraińskie przekłady, które zyskały popularność zwłaszcza w kontekście „Pieśni o Ukrainie”. Tłumaczenia, dokonane przez takich poetów jak Leonid Połtawa, Jar Sławutycz, Bohdan Krawciw i Myron Borecki, mają na celu zrozumienie wspólnych korzeni polsko-ukraińskich oraz refleksję nad historią obu narodów. Łobodowski, jako poeta dążący do pojednania, odwołuje się do romantycznych tradycji, co odnajduje odzwierciedlenie w jego twórczości. Przekłady nie tylko wzbogacają ukraińską literaturę, ale również pozwalają na reinterpretację historycznych relacji polsko-ukraińskich. W artykule podkreślono także różnorodność stylów tłumaczeń oraz ich artystyczną wartość, co stanowi cenny wkład w dialog międzykulturowy.
Artykuł omawia twórczość Józefa Łobodowskiego oraz jej ukraińskie przekłady, które zyskały popularność zwłaszcza w kontekście „Pieśni o Ukrainie”. Tłumaczenia, dokonane przez takich poetów jak Leonid Połtawa, Jar Sławutycz, Bohdan Krawciw i Myron Borecki, mają na celu zrozumienie wspólnych korzeni polsko-ukraińskich oraz refleksję nad historią obu narodów. Łobodowski, jako poeta dążący do pojednania, odwołuje się do romantycznych tradycji, co odnajduje odzwierciedlenie w jego twórczości. Przekłady nie tylko wzbogacają ukraińską literaturę, ale również pozwalają na reinterpretację historycznych relacji polsko-ukraińskich. W artykule podkreślono także różnorodność stylów tłumaczeń oraz ich artystyczną wartość, co stanowi cenny wkład w dialog międzykulturowy.
W prezentowanym tekście Emily Apter definiuje strefę tłumaczenia jako strefę wojenną, pokazując podobieństwa między mechanizmem wojny a budową języka i polityką językową na terytoriach o dużym zróżnicowaniu językowym, gdzie spory toczą się nie tylko o granice, ale także o odrębność językową lub też o wyższość jednego języka czy dialektu nad innym. Omawiając wybrane powieści dwóch autorów – albańskiego pisarza Ismaela Kadarego oraz pochodzącego z Bośni Ivona Andricia – Apter poświęca uwagę sferze semiotyki społecznej, głęboko zakorzenionej w zwyczajach plemiennych i dawnych podaniach ludów zamieszkujących Bałkany, oraz problemowi nieprzekładalności kulturowej, jeśli chodzi o Wschód (islam) i Zachód (tradycję chrześcijańską). Zainspirowana tym, w jaki sposób jednojęzyczne narody (nie tylko bałkańskie) strzegą swoich wewnętrznych granic językowych, autorka przygląda się też kwestii standardów językowych i próbie narzucania ich wbrew panującym różnorodności i wielojęzyczności, a także problemowi dominacji języka angielskiego w zglobalizowanym świecie, przykładowi „angielszczyzny jądrowej” (nuclear English), prowadzącej do nadmiernego uproszczenia języka poprzez m.in. ogołocenie go z elementów kulturowych, czy wreszcie – wciąż odradzającej się idei sztucznego języka uniwersalnego, który byłby zdolny pokonać różnice kulturowe i polityczne.
Niniejszy artykuł przedstawia odbicia wojennych losów Polski i Polaków podczas drugiej wojny światowej w poezji tureckiej lat czterdziestych XX wieku, przybliżając tym samym polskiemu czytelnikowi – choćby we fragmentach – wybrane wiersze tureckich poetów, których twórczość nigdy wcześniej nie była tłumaczona na język polski. Pierwotną wersją tekstu była prezentacja przygotowana na X Konferencję Turkologiczną organizowaną przez Katedrę Turkologii Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie w dniach 10–11 X 2024. Tekst, a zwłaszcza tłumaczenia wierszy, zostały zredagowane przez polskiego pisarza Andrzeja Juliusza Sarwę.
Przedmiotem artykułu jest dzieło Justusa Lipsjusza „De Constantia” (1584) w staropolskim tłumaczeniu Janusza Piotrowicza „O stałości księgi dwoje” (1600). Autorka pracy analizuje specyfikę translacji tekstu łacińskiego na język polski, z naciskiem na zjawisko dosłowności jako metody przekładu. Na materiale tekstowym pokazuje, jak bardzo tłumaczenie literalne wymaga głębokiego zrozumienia kontekstów kulturowych oraz intertekstualnych, by mogło stać się cennym instrumentem oddania sensu i retorycznych własności oryginału. Przedstawia próbki pracy Piotrowicza, ukazując, jak dosłowność może zarówno uwydatniać oraz wzbogacać, jak i utrudniać interpretację tekstu. Na podstawie analizy porównawczej wskazuje, że wierne odwzorowanie tłumaczonej podstawy nie zawsze gwarantuje pełną zgodność zarówno z leksyką, jak i semantyką przekładanego dzieła, że prowadzić może do nieporozumień, banalizacji czy nawet zupełnego zdeformowania intencji autora tekstu źródłowego.
Autorka artykułu ujawnia i akcentuje istotę zachowania przez Piotrowicza leksykalnej, stylistycznej i konceptualnej wierności, jednocześnie podkreślając, że literalność, choć potrafi być niezwykłą zaletą, może niekiedy prowadzić do nadinterpretacji czy generowania struktur metaforycznych obcych pierwowzorowi. Wnioski wskazują, iż wierne odwzorowanie tekstu łacińskiego na język polski powinno wynikać nie tylko z prawidłowego rozumienia osadzonego w kontekstach i odwołującego się do specjalistycznej terminologii języka oryginału, lecz także jest kwestią filozoficzną i estetyczną, wymaga precyzji, czujności, głębokiej refleksji nad tłumaczonym dziełem i jego interkulturowym oraz polisemantycznym zapleczem.
W roku 1951 na łamach społeczno-literackiego tygodnika „Wieś” ukazał się zestaw sześciu wierszy George’a Gordona Byrona w tłumaczeniu Sławomira Mrożka. Druk ten pozostaje praktycznie nieznanym epizodem twórczości pisarza. Poetyckiej kolekcji towarzyszył komentarz Leszka Herdegena. Autor artykułu omawia polityczne konteksty publikacji, zajmuje się także krytyką przekładu, porównując tłumaczenia Mrożka z oryginałem oraz innymi polskimi wersjami utworów Byrona.
Artykuł stanowi kontynuację tekstu, który ukazał się w tegorocznym zeszycie 2 „Pamiętnika Literackiego” i dotyczy gatunków pojmowanych jako swoiste modele rzeczywistości. W tej części zajmuję się zagadnieniem transpozycji formy literackiej wraz z powiązaną z nią wizją rzeczywistości w obszar malarstwa i muzyki. Możliwość takiego przeniesienia stanowi dla Witolda Sadowskiego ważną cechę tego, co nazwał „gatunkowym obrazem świata” (GOS). Polemizując z badaczem, skupiam się przede wszystkim na ograniczeniach owego działania – widzę w nim nie tyle symetryczne przeniesienie GOS, ile jego interpretację, która następnie (z racji na specyfikę malarskiego, a zwłaszcza muzycznego znaku) podlega kolejnej interpretacji, tym razem ze strony odbiorcy. W zamknięciu postuluję powstanie nurtu badań nad GOS, skupionego nie na ich rekonstrukcji, lecz na analizie GOS już sformułowanych w różnych dyskursach oraz różnych sztukach.
Celem niniejszego artykułu jest uzupełnienie dotychczasowej wiedzy na temat osoby i działalności przekładowo-literackiej Dionizego Piotrowskiego, niemal nieznanego polskiego tłumacza z XIX wieku, który przebywając na emigracji we Francji po klęsce powstania listopadowego, dokonał przekładu na język polski renesansowej epopei portugalskiej, zatytułowanej „Os Lusíada”s, autorstwa Luísa Vaz de Camõesa (około 1524–1580). Przygotowane około 1875 roku tłumaczenie tego dzieła, opatrzone tytułem „Lusiady albo Portugalczycy”, do dziś wzbudza marginalne zainteresowanie badaczy-portugalistów.
Artykuł wyjaśnia wątpliwości oraz wypełnia luki dotyczące biografii translatora, a także szeroko ujętych okoliczności powstania „Lusiadów”. Jako podstawowe źródło wykorzystano przechowywaną w Bibliotece Jagiellońskiej w Krakowie korespondencję Piotrowskiego, której nie wzięto pod uwagę we wcześniejszych badaniach. Jej uzupełnieniem są listy tłumacza skierowane do Biblioteki Narodowej w Lizbonie oraz parateksty towarzyszące „Lusiadom”.
Listy Oktawii Głowackiej, żony Bolesława Prusa, i innych osób, drukowane i pozostające w rękopisie, a także wywiady i wspomnienia wnoszą wiele drobnych, choć ważnych rozpoznań na temat codziennego życia tej pary i wkładu Głowackiej w powstanie wielu powieści autora, rysują obraz strażniczki dobrego imienia małżonka, wiernej opiekunki spuścizny i pamiątek po nim, wreszcie – kontynuatorki dzieła przyznawania stypendium im. Bolesława Prusa, które miało wspomagać kształcenie dzieci z chłopskich rodzin.
Praca stanowi edycję korespondencji Elizy Orzeszkowej z Franciszkiem Olszewskim, redaktorem naczelnym „Kuriera Warszawskiegoˮ w latach 1887–1896, niepublikowanej dotychczas w całości. Listy pochodzą z – ocalałego w szczątkowej postaci – archiwum najpoczytniejszego warszawskiego dziennika. Materiały te zdeponowane są w Archiwum PAN w Warszawie pod sygnaturą 162. Prezentowany zespół epistolarny zasługuje na uwagę przynajmniej z kilku względów: po pierwsze, uzupełnia luki w – wydawałoby się – dobrze rozpoznanej biografii wybitej pisarki; po wtóre, wzbogaca nadal niepełną charakterystykę Franciszka Olszewskiego jako redaktora; po trzecie, pokazuje specyfikę funkcjonowania gazet i starania ich redaktorów o utrzymanie tzw. działu felietonu na najwyższym poziomie; ponadto zaś pośrednio kreśli obraz warszawskiego środowiska literacko-dziennikarskiego, odsłaniając kulisy konfliktów na linii: autor–krytyk–wydawca, nieprzedstawianych dotąd szerzej.
Celem artykułu jest przede wszystkim rekonstrukcja wydarzeń z pierwszej połowy 1900 roku (i ich następstw), czyli z czasu, gdy Władysław S. Reymont przebywał w Zakopanem i nawiązał relacje z Wandą ze Starzyńskich Szczukową. Tekst zawiera nie tylko informacje o tym związku i jego perturbacjach, ale stanowi też próbę odtworzenia aktywności intelektualnych oraz artystycznych pisarza tydzień po tygodniu, z uwzględnieniem kontekstów sytuacyjnych i towarzyskich. Te aktywności nie były dotąd przedmiotem zainteresowania badaczy.
Artykuł ma zasadniczo charakter weryfikacyjny, korygujący i uzupełniający – dzięki nowym źródłom i ponowionej, szczegółowej analizie prasy zakopiańskiej – dawne ustalenia, w świetle których można uszczegółowić epizody z życia noblisty.
Do artykułu dołączona została edycja nieznanych dotąd listów Reymonta do Szczukowej, znajdujących się w zbiorach Zamku Królewskiego w Warszawie.
Recenzja dotyczy spolszczenia Homerowej „Odysei” przygotowanego przez Antoniego Liberę. Recenzent pokazuje na konkretnych przykładach niefrasobliwość „tłumacza” w budowaniu w języku polskim poprawnych heksametrów oraz jego nieumiejętność w oddawaniu stylu, a nawet treści tekstu oryginalnego.
Tekst stanowi recenzję książki Weroniki Szulik „Konstelacje Romana Jaworskiego. Witkacy, Irzykowski, Brzozowski” (Warszawa 2024). Recenzentka przygląda się uważnie zaproponowanej w niej koncepcji „konstelacji”, inspirowanej teoriami Theodora W. Adorna i Ryszarda Nycza. Omówienie najistotniejszych wątków rozprawy służy odpowiedzi na pytania: na ile przyjęta przez Szulik metoda pozwala na nowe odczytanie twórczości „młodopolskiego dandysa” Romana Jaworskiego oraz co „myślenie konstelacyjne” zmienia w obrębie klasycznej monografii naukowej, poświęconej jednemu autorowi?